Najlepsza muzyka do tańca dla dzieci
Nieważne, czy organizujesz urodziny, piżama party, czy po prostu chcesz rozruszać dzieci w środku deszczowego popołudnia – dobra muzyka do tańca przyda się zawsze. Problem w tym, że „muzyka taneczna dla dzieci” w internecie to często hałaśliwe quasi-techno (by nie powiedzieć: disco polo) – już po trzecim odtworzeniu zaczynasz żałować swojego pomysłu. Jak z tego wybrnąć?
W tym artykule znajdziesz:
-
naukowe dowody na to, że taniec to nie tylko „wyładowanie energii”, ale także realne wsparcie dla rozwoju mózgu dziecka,
-
przegląd stylów muzycznych, do których warto tańczyć z dziećmi,
-
podpowiedź, gdzie kryje się najlepsza muzyka do tańca dla dzieci – czyli namiary na playlistę „Tańczymy” w aplikacji pomelody,
-
linki do animowanych piosenek pomelody na YouTube – w wersjach, których z przyjemnością posłuchasz także i Ty,
-
mocne argumenty za muzyczną różnorodnością.
Dlaczego taniec jest dobry dla dzieci?
Zacznijmy od podstaw. Taniec to chyba najbardziej naturalny (i nie bójmy się tego słowa: pierwotny) sposób obcowania z muzyką – tak naprawdę żadne dziecko nie musi się go uczyć. Wystarczy puścić coś z rytmem, a maluchy same zaczynają się kołysać, podskakiwać, kręcić w kółko – to po prostu jest w nas.
I doskonale, bo przy okazji tego całego spontanicznego wywijania dzieje się masa pożytecznych rzeczy: rozwija się koordynacja ruchowa, poczucie rytmu, świadomość własnego ciała. Taniec uczy też wyrażania emocji – czasem lepiej niż słowa, bo nie każdy dwulatek będzie chciał oznajmić, że „czuję radość”, ale… bez problemu ją wytańczy.
Zresztą nie trzeba wierzyć nam na słowo – są na to badania. Naukowcy z Serbii sprawdzili, co się dzieje, gdy przedszkolaki regularnie tańczą przez 12 tygodni. Wynik? Znacząca poprawa precyzji ruchów, równowagi i koordynacji w porównaniu z dziećmi, które chodziły na zwykły WF. Z kolei chińskie badanie na ponad 200 przedszkolakach wykazało, że 8 tygodni zajęć tanecznych poprawia tzw. funkcje wykonawcze – czyli elastyczność myślenia, kontrolę impulsów i pamięć roboczą. Innymi słowy: taniec nie tylko „wyładowuje energię”, ale realnie wspiera rozwój mózgu.
A przy okazji taniec zapewnia bardzo miły bonus dla dorosłych: realną szansę, że po domowej potańcówce dzieci zasną trochę szybciej.
Dla każdego coś fajnego: muzyka do tańca dla dzieci w różnych stylach
To, że warto tańczyć z dziećmi, już ustaliliśmy. Wciąż pozostaje ważne pytanie: ale do czego?
Wychodzimy z założenia, że muzyka taneczna dla dzieci może być mądra, pięknie zaaranżowana, zróżnicowana – i dalej bardzo „rozruszająca”. Właśnie dlatego na dostępnej w naszej aplikacji pomelody playliście „Tańczymy” znajdziesz wiele różnorodnych gatunków. Jakich?
Latino
Dla wielu osób w Ameryce Łacińskiej muzyka i taniec to nie hobby, tylko ważna część codziennego życia – dlatego w pomelody chętnie sięgamy do stylistyki latino. Salsa, rumba, cha-cha – te rytmy ewidentnie powstały po to, żeby poruszać ciałem!
Na naszej tanecznej playliście ten kierunek muzyczny (i geograficzny) odnajdziesz w utworach „Mango”, „A Ram Sam Sam”, „Lucy Locket” i salsowej wersji… „Płynie Wisła, płynie” (nie żartujemy!).
Folk
Muzyka ludowa zawsze pełniła ważne społeczne funkcje: przy niej świętowano, integrowano się, przekazywano tradycje z pokolenia na pokolenie. Każda kultura ma swoje charakterystyczne rytmy i kroki – właśnie dlatego sięgnęliśmy po inspiracje z różnych rejonów świata:
- z Irlandii – co słychać w „Banjo”,
- z Serbii – w utworze „Ajde Jano”,
- z pozostałych krajów Bałkanów – których wrażliwość wpłynęła na nasze aranżacje „Jak Dawid”, „Wind the Bobbin Up”, „Bongo czy, „When the Saints Go Marching In”,
- z kultury żydowskiej – w postaci klasyków „Shabbat Shalom”, „Ale Brider” oraz „Hava Nagila”,
- z Polski – w utworach „Koło mego ogródecka”, „Jedzie pan” czy “Wyleciał ptaszek z Łobzowa”.
Efekt? Domowa potańcówka, przy której można okrążyć sporą część Europy – od Krakowa, przez Belgrad, po Dublin. I to bez opuszczania salonu!
Swing
Nie mogliśmy pominąć swingu – gatunku, który narodził się w latach 20. i 30. XX wieku w amerykańskich klubach jazzowych i od pierwszego taktu był muzyką do tańca. Lindy hop, charleston, boogie-woogie – wszystkie te tańce łączy charakterystyczne „bujanie”, synkopowany rytm i radość, która jest wpisana w DNA tej muzyki
Na naszej playliście wylądowały liczne jazzujące aranżacje: „Stary Donald”, „Idzie Grześ”, „Boogie Woogie”, „Dwa aniołki w niebie”, „Pam, Pam, Pam”, „Da-bu-di-bu-dej” czy „Jozue”.
Funk
W latach 60. i 70. funk wyniósł bas i rytm na pierwszy plan. Tu groove jest ważniejszy niż melodia, a synkopowane akcenty sprawiają, że ciało reaguje zanim zdążysz pomyśleć. Funk nie pyta, czy chcesz tańczyć – po prostu z góry zakłada, że tak.
Funkowe brzmienie na naszej playliście reprezentują „Rypcium, pypcium”, „Clap Your Hands” czy „Kółko graniaste”.
Elektronika i dance
Wcale nie boimy się syntezatorów. Kultura klubowa nauczyła nas, że dobry beat potrafi ruszyć każdego – i nie ma powodu, żeby dzieci tego nie doświadczyły (w wersji dostosowanej do pory drzemki, rzecz jasna). A pewnie i niejeden rodzic czasem wzdycha: ach, gdzież są niegdysiejsze rejwy?
Lubimy elektronikę, ale tylko taką, która jest jakościowa i dobrze wymyślona – i właśnie tak zaaranżowaliśmy utwory „Myję ręce”, „Malarze”, „Baranki moje”, „Chciałabym kolory”, „Podróż za próg”, „There's A Cobbler Down The Street”, „Wee Willie Winkie”, a nawet… „Siała baba mak”.
Piosenki aktywnościowe
To tradycja stara jak świat: dorośli śpiewają i pokazują ruchy, dzieci naśladują. Proste? Tak. Skuteczne? Bardzo. Idealne do zabawy w domu, przedszkolu, samochodzie (no, może kierowca niech się ograniczy do kiwania głową).
Piosenki aktywnościowe na naszej playliście to utwory takie jak „Hop, hop”, „Pingwin”, „Głowa, ramiona, kolana, pięty”, „Zatańczę z misiem” czy „Hej, wio!”.
Oryginalne piosenki pomelody
Wierzymy, że rodzinna potańcówka zasługuje na naprawdę solidny repertuar, dlatego na taneczną modłę nie tylko aranżujemy, ale i tworzymy od podstaw. W ten sposób powstały piosenki, które opowiadają o tym, co dzieci znają z domu – i przy których dorośli nie czują się głupio, tańcząc razem z nimi: „Mój tata”, „Trzeba całej rodziny”, „Taki mały ty, taka duża ja”, cały album „Piękny ten świat”, a także single na każdą porę roku – „Jesień”, „Lato”, „Wiosna” i „Zima”.
Taniec do znanych hitów – kiedy dzieci „lubią to, co już znają”
Słynne prawo inżyniera Mamonia głosi: podobają się nam melodie, które już raz słyszeliśmy. Z dziećmi nie jest inaczej (a może jest tak nawet w jeszcze większym stopniu). Wiemy, że wiele z nich najchętniej tańczy do piosenek, które kojarzą z przedszkola, od babci czy z auta. Dlatego w pomelody odświeżamy klasyczne dziecięce hity, dając im nowe, muzycznie dopieszczone życie.
Przykłady? Chociażby „Jedzie pociąg z daleka” i „Karuzela”, które są wręcz gotowymi scenariuszami na domową zabawę ruchową. Ale na tym nie poprzestaliśmy!
„Kaczuszki”
Co łączy Dziki Zachód i Bałkany? Nie tylko spaghetti westerny (bo niektóre z nich kręcono właśnie w Jugosławii), ale także… nasza wersja „Kaczuszek”. Tak, tych „Kaczuszek”, które prędzej czy później lecą na prawie każdym weselu.
My postanowiliśmy jednak uniknąć weselnego klimatu i przenieść melodię Wernera Thomasa gdzieś między Sarajewo a saloon (rzecz jasna z lemoniadą). Jak wyszło? Nawet jeśli nie masz jeszcze aplikacji pomelody, możesz to sprawdzić na YouTube.
„Koła autobusu”
„Koła autobusu” to międzynarodowy przedszkolny hit. My, rzecz jasna, postanowiliśmy go ugryźć inaczej i zaaranżowaliśmy go w stylu gypsy jazz – dzięki temu dzieci mogą potańczyć do swojej ulubionej piosenki, a Ty nie masz ochoty po pięciu minutach uciekać z pokoju.
Jeśli potrzebujesz wersji z animacją, znajdziesz ją w aplikacji pomelody: wybierz kolejno zakładki „Wideo”, a następnie „Animacje do piosenek”. Jeśli ograniczacie ekrany – wersja z samym dźwiękiem też jest, rzecz jasna, dostępna.
„Stary Donald”
Dzieci uwielbiają odgłosy zwierząt, a rodzice – kiedy muzyka brzmi dobrze. Jak pogodzić te, jakby się wydawało, sprzeczne oczekiwania? Zrobiliśmy to w naszej jazzującej wersji „Starego Donalda” – którą, na dodatek, wzbogaciliśmy niebanalną animacją. Efekt możesz zobaczyć (i posłuchać) na YouTube:
Całą playlistę „Tańczymy” znajdziesz w aplikacji pomelody – czeka gotowa na jedno kliknięcie, gdy tylko pojawia się potrzeba zorganizowania parkietu w salonie. A kiedy energia (Twoja lub dzieci) opadnie, łatwo przeskoczycie do innych playlist – „Bawimy się”, „Podróżujemy” albo ukochanej przez wielu rodziców „Zasypiamy”.
Najlepsza muzyka dla dzieci
Całą playlistę „Tańczymy” znajdziesz w aplikacji pomelody – czeka gotowa na jedno kliknięcie, gdy tylko pojawia się potrzeba zorganizowania parkietu w salonie. A kiedy energia (Twoja lub dzieci) opadnie, łatwo przeskoczycie do innych playlist – „Bawimy się”, „Podróżujemy” albo ukochanej przez wielu rodziców „Zasypiamy”.
Najlepsza muzyka do tańca dla dzieci – gdzie jej szukać?
Na kanale YouTube pomelody (dostępnym TUTAJ) czekają z kolei animowane wersje wielu piosenek w naszym wykonaniu – chociażby wspomnianych już „Kaczuszek” czy „Starego Donalda”.
A skoro już o YouTubie mowa, to na zakończenie jeszcze jedno: nie jesteśmy muzycznymi snobami. Odrobina tego pulsującego, lekko przesterowanego dziecięcego disco wprost z YouTube’a nikomu krzywdy nie zrobi – dzieci będą skakać, a Ty będziesz pięć minut spokoju. To jasna sprawa.
Ale z muzyką jest jak z jedzeniem: od czasu do czasu frytki są OK, ale warto, żeby codzienna dieta była jednak bardziej zróżnicowana (wiemy, że to wytarta metafora – ale co poradzimy, że tak trafna?). Swing, folk, funk, latino – to wszystko też potrafi rozkręcić imprezę (i to jak!), a przy okazji uszy i mózg dostają coś więcej.
Bawcie się dobrze!
