Rok 2025 w pomelody – nasze wielkie podsumowanie
- 03 Gru, 2025
- Blog
Rok 2025 w pomelody był… intensywny (a to słowo chyba nawet nie oddaje skali zamieszania!). Nowe appbooki, nowe rzeczy w aplikacji, pierwsze koncerty na żywo. Podsumowujemy to, co się wydarzyło i dziękujemy, że byliście z nami!
Kiedy w styczniu wracaliśmy do pracy po sylwestrze, ktoś rzucił hasło: może w tym roku trochę zwolnimy? Dobre sobie! W 2025 roku nasze pomysły do końca wypełniły szuflady i zaczęły się wysypywać na podłogę, więc musieliśmy zacząć je realizować, by dało się chodzić po biurze.
Zanim jednak przejdziemy do zrealizowanych pomysłów, pomówmy o liczbach – żeby było wiadomo, o jakiej skali mówimy. W 2025 roku:
-
ponad 55 tysięcy osób pobrało naszą aplikację,
-
powitaliśmy 11 686 nowych subskrybentów (a pewnie jeszcze trochę Was dojdzie!),
-
nasze treści w apce były odtwarzane średnio 83 tysiące razy DZIENNIE,
-
w każdym tygodniu średnio 20 tysięcy osób korzystało z aplikacji…
…z czego około 6400 osób to „hiperaktywni” – ci, którzy włączają pomelody więcej niż sto razy tygodniowo. Sto. Razy. Tygodniowo. Też Was uwielbiamy!
Dodatkowo w tym roku:
-
przeciętna rodzina korzystająca z pomelody zakupiła od 120 do 180 minut muzyki (tyle co dwa pełne koncerty!),
-
nasze fizyczne produkty trafiły do niemal 100 tysięcy osób,
-
„Abecadło z dźwiękiem” dotarło do 150-tysięcznego dziecka,
-
90% użytkowników aplikacji „My First 500 Words” uczyło się języków przynajmniej raz w tygodniu,
-
na stronach naszych książek pojawili się przedstawiciele 30 nowych gatunków zwierząt.
TOP 10 piosenek roku 2025
Liczby mówią sporo, ale muzyczne wybory mówią jeszcze więcej. Sprawdźmy więc, co najczęściej grało u Was w 2025 roku – oto ranking TOP 10 piosenek pomelody, prosto z naszych statystyk:
10. Głowa, ramiona, kolana, pięty
9. Bath Time Song
8. Yue er ming (mruczanka)
7. Pingwin
6. Mango
5. Hop, hop
4. Preludium (mruczanka)
…i na podium znalazły się:
3. Ćma
2. Koła autobusu
1. Dziecineczka
Zestawienie prezentuje ciekawy obraz tegorocznych gustów: obok globalnego hitu („Koła autobusu”) pojawia się autorska, bardzo emocjonalna kołysanka („Dziecineczka”) oraz spokojny, niszowy utwór, któremu daliśmy drugie życie („Ćma”). Czyżbyśmy wszyscy w 2025 roku potrzebowali, przede wszystkim, odrobiny ukojenia?
TOP 10 audiobajek roku 2025
A jak sytuacja wypada w przypadku audiobajek? Oto dziesięć najchętniej słuchanych przez Was tytułów:
10. Legenda o Bazyliszku
9. Kaczorek Diego powoduje święta
8. Przygody Koziołka Matołka. Część 1 (A)
7. Pirat w lesie i skarpetka
6. Pirat w lesie i cztery minuty
5. Pirat w lesie i patyk
4. Pirat w lesie i marchewka
…a zaszczytne miejsca na podium przypadły:
3. Sklep z muzyką – animacja
2. Pirat w lesie i kubek
1. Legenda o smoku wawelskim
Pirat w lesie zdominował ranking – aż pięć odcinków w pierwszej dziesiątce. Najwyraźniej coś jest w tej postaci. Albo w tym lesie! „Legenda o smoku wawelskim” na pierwszym miejscu to z kolei bardzo miły ukłon w stronę klasyki – cieszymy się, że ta historia wciąż budzi zainteresowanie. I to jeszcze takie!
Nowości w naszym sklepie
Liczby za nami – przejdźmy do listy rzeczy, które udało nam się wypuścić w świat. Zanim to zrobimy, chcemy powiedzieć jedno: każdy z tych projektów powstawał miesiącami. Za każdym stoją setki godzin projektowania, pisania, nagrań, poprawek i przynajmniej jedna kłótnia o przecinek. Czy było warto? Było warto. A co nam z tej całej pracy wyszło?
Czytanie przez muzykowanie – karty dopełniające zestaw
Seria książeczek „Czytanie przez muzykowanie” to nasz projekt łączący naukę czytania z metodą Montessori i muzyką. W tym roku wzbogaciliśmy go o zestaw 207 kart.
Co na kartach? Z jednej strony wyrazy i symbole gramatyczne, z drugiej dopasowane ilustracje. Dziecko najpierw odwzorowuje układ słów z książeczek, potem układa własne zdania. Karty pomagają intuicyjnie zrozumieć strukturę języka – bez tłumaczenia, czym jest rzeczownik, a czym czasownik. Dziecko po prostu widzi wzorce i zaczyna je stosować.
Co na kartach? Z jednej strony wyrazy i symbole gramatyczne, z drugiej dopasowane ilustracje. Dziecko najpierw odwzorowuje układ słów z książeczek, potem układa własne zdania. Karty pomagają intuicyjnie zrozumieć strukturę języka – bez tłumaczenia, czym jest rzeczownik, a czym czasownik. Dziecko po prostu widzi wzorce i zaczyna je stosować.
Dla tych, którzy mają już książeczki z serii: karty to idealne uzupełnienie. Tym, którzy dopiero zaczynają, polecamy zestaw książeczki + karty – razem tworzą kompletne narzędzie do nauki czytania bez przymusu i bez stresu.
Moje pierwsze 500 słów
Jeden z największych (o ile nie największy!) z projektów pomelody w 2025 roku: książka, który wprowadza dzieci w świat trzech języków (polskiego, angielskiego i hiszpańskiego) jednocześnie. W środku ponad 500 słów pogrupowanych w tematyczne kategorie, a każde z nich – zilustrowane przepięknymi kolażami.
Ale sama książka to dopiero połowa pomysłu – dodatkowo stworzyliśmy osobną aplikację, My First 500 Words. Dzieci mogą skanować ilustracje, odsłuchiwać nagrania poprawnej wymowy native speakerów, korzystać z cyfrowych kart Montessori (z jednej strony fragment kolażu, z drugiej rzeczywiste zdjęcie). Są też quizy!
Co nas zaskoczyło? Że dorośli też się w ten sposób uczą – rodzice pisali, że sami nie znali niektórych słówek. To chyba najlepsza rekomendacja, jaką mogliśmy dostać!
Sklep z muzyką
To projekt, który powstał w ramach Mecenatu pomelody - naszego interdyscyplinarnego konkursu dla twórców. Połączył talenty trzech artystów: Nadii Wanot (tekst), Marty Staciwy (ilustracje) i Maćka Hałonia (muzyka).
„Sklep z muzyką” to muzyczna opowieść o ciszy. Brzmi paradoksalnie? Właśnie o to chodziło! Appbook zarówno inspiruje do muzykowania, jak i uczy czerpać radość z kontrastów – bo muzyka to nie tylko dźwięk, to także pauza, cisza, oddech między nutami. Coś dla głośnych, coś dla cichych – słowem: coś dla wszystkich.
Cyferkadło z dźwiękiem
Matematyka i muzyka od zawsze były kuzynkami, którzy świetnie się dogadują na rodzinnych spotkaniach. Wszak obie opierają się na wzorcach, powtórzeniach i proporcjach.
Appbook „Cyferkadło” powstał jako dowód tej sympatii – a także z przekonania, że liczby nie są straszne, tylko piękne, zaś podstaw matematyki można nauczyć się (również) śpiewając i tańcząc. W ten sposób dwulatek będzie rozpoznawał cyfry i przeliczał wszystko aż do 10. Nie mówimy, że to przepis na matematycznego geniusza – ale za sposób, by dziecko nie bało się cyfr. Bo nie ma czego!
Kreatywne boxy
Nowość dla tych, którzy lubią kolorować, wycinać, naklejać i robić sobie tatuaże (spokojnie, takie zmywalne). Nasze kreatywne boxy powstały z przekonania, że dzieci potrzebują do robienia czegoś, co nie wymaga ekranu, ładowania, logowania ani Wi-Fi. Kartka, nożyczki, własna wyobraźnia – sprawdzone przez pokolenia, zanim ktokolwiek wymyślił aplikacje (nawet tak fajne jak nasza).
Kreatywne boxy pomelody występują w sezonowych wersjach (za nami już letnia i jesienna), różnią się także wariantami – bo jedni wolą kolorować, inni wolą wycinać, ale każdy przedszkolak lubi tatuaże. Czasem najprostsze rzeczy są najlepsze!
Orkiestra w trawie
Od początku wiedzieliśmy, że to będzie coś dużego. Appbook „Orkiestra w trawie” to z jednej strony po prostu fajna, zajmująca historia: o Żuku, Komarze, Musze, Motylu, Stonodze i Pająku, którzy tworzą prawdziwą orkiestrę. Z drugiej – to początek nowego, nie bójmy się tego słowa, uniwersum – „Orkiestra w trawie” to dziś znacznie więcej, od przytulanek po koncerty na żywo (o nich piszemy zresztą niżej). W „Orkiestrze…” tak jak na prawdziwej łące – wszystko żyje, pulsuje i gra. I dlatego ta historia tak łatwo wymyka się z książki i aplikacji!
To jedna z tych rzeczy, z których w 2025 roku najbardziej jesteśmy dumni – a jeśli jeszcze nie postawiliście swojej stopy w tym świecie, to serdecznie Was tam zapraszamy. Warto!
Teoria muzyki dla dzieci i dorosłych
To projekt, który siedział w naszych głowach latami, ale długo nie mieliśmy odwagi się za niego zabrać. Dlaczego? Bo teoria muzyki to temat, który często przeraża. Przeraża dzieci, bo kojarzy się ze szkolnymi ławkami, zeszytami z pięciolinią i panią, która mówi „nie tak, jeszcze raz od początku”. Przeraża dorosłych, bo większość z nas w pewnym momencie edukacji muzycznej przestała rozumieć, o co w tym wszystkim chodzi.
Postanowiliśmy to zmienić. Nie napisaliśmy podręcznika – stworzyliśmy dwa appbooki, które tłumaczą, jak działa muzyka. „Rytm” opowiada o czasie, pulsie, pauzie i o tym, dlaczego przy niektórych utworach chce się tańczyć, a przy innych chce się spać. „Melodia” – o dźwiękach, ich wysokościach, o tym, dlaczego niektóre brzmią smutno, a inne wesoło. Tworzyliśmy je tak, żeby zrozumiał pięciolatek. I jego rodzic, który w podstawówce przestał rozumieć, co to jest bemol.
Tuwim i inne chłopaki
„Tuwim” to rzecz jasna Julian Tuwim, „chłopaki” to chociażby Adam Mickiewicz, Krzysztof Kamil Baczyński i Cyprian Kamil Norwid. Tyle tytuł – a co w treści? Dwanaście wierszy, które traktują dziecko poważnie. Dlaczego tak? Długa odpowiedź: znajdziesz ją na naszym blogu. Krótka odpowiedź: bo dzieci po prostu zasługują na poważne traktowanie.
Każdy wiersz z książki ma swoją muzyczną interpretację w aplikacji. Muzyka czasem podkreśla rytm, czasem buduje nastrój, czasem kontrapunktuje i dodaje nowe znaczenia. Poezja śpiewana dla dzieci to sposób, by trudne stało się przystępne – ale nie uproszczone. Kolejny projekt z 2025 roku, dzięki któremu pękamy z dumy!
Nowości w aplikacji
W 2025 roku nie próżnowaliśmy także w naszej aplikacji – dodaliśmy do niej kilka rzeczy, o które prosiliście i kilka takich, o których nawet nie wiedzieliście, że je chcecie!
Audycje muzyczne
Audycje muzyczne to kilkunastominutowe programy, w których opowiadamy o muzyce (i, rzecz jasna, muzyki także słuchamy). Czasem o instrumentach, czasem o pojęciach z historii czy teorii muzyki, czasem o konkretnych utworach.
Można ich słuchać w drodze do przedszkola, można przed snem, można przy śniadaniu – zamiast włączać telewizję. Rodzice mówią nam, że sami się czegoś uczą. Dobrze. O to chodziło!
Wielkie historie
Koncept nieco podobny, ale tematyka jednak inna – tu opowiadamy o postaciach, które zmieniły świat: przez swoją sztukę, odkrycia czy idee. Na razie większość odcinków poświęciliśmy kobietom – od Hildegardy z Bingen po Fridę Kahlo. (I jest to wybór świadomy – z podręczników częściej uczymy się o facetach, czyż nie?) Pojawił się już jednak także epizod o Mikołaju Koperniku (podobno też „była kobietą”, ale do tej wersji historii się nie odnosimy).
Orkiestra w trawie – audiobajki
Nasi bohaterowie z uniwersum „Orkiestra w trawie” dostali własne audiobajki. Stworzyliśmy je z myślą o długich podróżach samochodem – o tych momentach, kiedy „daleko jeszcze?” pada co trzy minuty, a Wy macie ochotę zjechać na pobocze i zamieszkać w lesie.
Ale audiobajki działają też przed snem, w sobotnie poranki albo podczas budowania z klocków. Zawsze, kiedy dziecko potrzebuje czegoś do słuchania – co więcej: czegoś mądrego, zabawnego i z ulubionymi bohaterami prosto z łąki.
Pozytywki
Są wieczory, kiedy kołysanki śpiewane przez rodziców już nie działają. Pozytywki to nasza odpowiedź na takie sytuacje: spokojne melodie, delikatne animacje (albo samo audio, jeśli wolicie). Nic ekscytującego, nic angażującego – tylko muzyka, która pomaga zasnąć. Tylko tyle i aż tyle!
Koncerty i merch
Przez lata tworzyliśmy dla Was książki, aplikacje, nagrania – fajnie, sympatycznie, kreatywnie, ale… na odległość. 2025 był rokiem, w którym wreszcie wyszliśmy z naszych domów i biura, by spotkać się z Wami na żywo.
Zaczęliśmy grać koncerty. Prawdziwe koncerty, z prawdziwymi instrumentami, prawdziwymi muzykami i prawdziwą publicznością. Widzieliśmy Wasze dzieci, jak śpiewają piosenki, które znają z aplikacji. Widzieliśmy Was, jak śpiewacie razem z nimi (tak, widzieliśmy – nie udawajcie, że nie śpiewaliście). Za nami Poznań oraz – z projektem „Orkiestra w trawie” i całym Pomelody Party – Warszawa. Przed nami, już w 2026 roku, Katowice. Nie możemy się doczekać!
Aha, jeszcze jedno: skoro już gramy koncerty, to musimy mieć merch. Po pierwsze dlatego, bo tak się robi. Po drugie dlatego, bo po prostu o niego pytaliście. Więc zrobiliśmy bluzy. T-shirty. Torby. Przypinki. Breloki. I – uwaga – UglyToysy!
UglyToysy wymagają słowa wyjaśnienia. To maskotki naszych bohaterów z „Orkiestry…”, ale... celowo niedoskonałe. Każda jedna jest wyjątkowa (nie w marketingowym tego słowa znaczeniu; po prostu każda jest zupełnie inna), każda stworzona w duchu upcyclingu, każda z własnym charakterem i trochę dziwna. Jak my wszyscy!
Ach, to był rok
Kiedy patrzymy na te wszystkie statystyki i na listy naszych nowości, trudno nam uwierzyć, że to wszystko wydarzyło się w ciągu jednego roku. W styczniu zastanawialiśmy, czy „może trochę zwolnimy”. W grudniu patrzymy na dwanaście miesięcy pełnych premier, koncertów, spotkań z Wami.
Dziękujemy, że byliście z nami w 2025. Że kupowaliście nasze appbooki (i cierpliwie czekaliście na dodruki). Że włączaliście aplikację w samochodach, przy śniadaniach, przed snem. Że przychodziliście na koncerty i śpiewaliście razem z nami. Że pisaliście do nas z pytaniami, sugestiami czy historiami o tym, jak Wasze dzieci bawią się razem z pomelody.
Zobaczymy się w 2026. Szuflady z pomysłami znowu się zapełniają.
