Blog

Sztuka dla dzieci

Sztuka dla dzieci

W pomelody doskonale wiemy o tym, że wychowanie młodego człowieka zależy w głównej mierze od środowiska domowego. Przypominamy bez wytchnienia istotę tworzenia maluchowi bogatego środowiska estetycznego. Dziś jednak mówimy o tym z perspektywy nie tylko rodzicielskiej, ale przede wszystkim artystycznej. My kompozytorzy, graficy, muzycy, autorzy tekstów, twórcy wideo i wszelkich materiałów dla najmłodszych, o których najwyższą jakość nieustannie dbamy. To właśnie my mamy wszelkie narzędzia do tego, by ułatwić kolejnym pokoleniom stać się odważnymi i kreatywnymi odbiorcami sztuki. 

Po pierwsze: nie lekceważ

Wszyscy jesteśmy wrażliwi estetycznie. Powtórzmy: bez względu na to, co o sobie myślimy, wszyscy jesteśmy wrażliwi estetycznie. Po prostu każdy w innym stopniu. Dlatego sztuka jest tak różnie odbierana. Jedni są gotowi i otwarci, by stać się jej odbiorcami, inni nieco mniej.

Taką mamy kulturę w społeczeństwie, jaką sami kształtujemy, dokarmiając ją naszą uwagą i zaangażowaniem (oraz nazwijmy rzeczy po imieniu – pieniądzem). Taką mamy sztukę, na jakiej odbiór jesteśmy gotowi. 

– Anna Weber, Rok wychowania przez sztukę, czyli jak żyć kreatywne, tom I

Prowadzi nas to do szczególnie istotnej myśli: tworząc sztukę, wychowujemy sobie odbiorców. “Niegotowe społeczeństwo” oceniać ją będzie jako coś odległego, bezużytecznego i niezrozumiałego. Jeśli zaś podejmiemy trud wychowywania małego człowieka do życia w relacji ze sztuką, jest większe prawdopodobieństwo, że w dorosłym życiu pojawi się u niego chęć obcowania z nią. Z tego właśnie powodu tak ważne jest kształtowanie gustu u dzieci.

Często, wchodząc na drogę tworzenia dla dzieci, słyszymy stereotypy o braku ambicji. Tak jakby sztuka dla najmłodszych w swoich założeniach miała być kiczowata, płaska i bez wyrazu. Tę gałąź artystyczną traktujemy jako półśrodek, nie cel. Czy tworząc muzykę, ilustrację, teksty dla kilkulatków nie można wykazać się znakomitym warsztatem, kreatywnością, oryginalnością? Można, ale często wychodzi się z założenia, że nie warto. Dziecko nie doceni, nie zobaczy różnicy. Jednak to bardzo krótkowzroczne podejście. Można tymi samymi środkami opowiadać zupełnie inną historię, w temacie dopasowanym do dziecka. Przecież znamy doskonale powiedzenie: czym skorupka za młodu nasiąknie… Kształtując gusta dzieci w oparciu o bylejakość i infantylizację każdego tematu, nie możemy się dziwić, że dorośli ludzie nie są zdolni do zachwytu lub jakiejkolwiek oceny tego, co w odbiorze zdaje się być zdecydowanie trudniejsze. 

Nie zmuszamy w ten sposób do tego, by wszyscy lubili jazz. Skądinąd, biedny jazz! Zawsze wypada w takim przytaczaniu nieco blado. Chodzi nam jednak o to, by budować w sobie świadomość różnorodności, odnajdywać konteksty i połączenia nawet wtedy, gdy wymaga to od nas wysiłku.

 

Chodzi raczej o rozsmakowanie siebie (lub kogoś) w szerokim spektrum piękna, pokazanie możliwości, roztoczenie bogatego środowiska estetycznego i stworzenie swobodnej atmosfery zachęcającej do poszukiwań.

– Anna Weber, Rok wychowania przez sztukę, czyli jak żyć kreatywne, tom I

Po drugie: wyznacz sobie cel

W sztuce zawsze chodzi o relację: dzieła z odbiorcą, odbiorcy ze światem albo z samym sobą, twórcy ze światem poprzez dzieło – wszystkie kombinacje dozwolone. A więc nasz moment spotkania ze sztuką orbituje też wokół relacji, a sposobem jej budowania jest dzielenie się swoim zachwytem.

– Anna Weber, Rok wychowania przez sztukę, czyli jak żyć kreatywne, tom II

Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że musimy rozumieć sztukę (obraz, tekst, utwór muzyczny) w jakimś kluczu. Aby dobrze ją zrozumieć, powinniśmy dostrzec to, czym przed nami zachwycił się świat. Zamiast zastanawiania się nad własnymi przeżyciami, chcemy się dopasować do cudzych. Jednak to właśnie wchodzenie w relację ze sztuką i drugim człowiekiem, dzieląc się spostrzeżeniami, jest o wiele cenniejsze. Co ważne, to nie wymaga od nas posiadania kompetencji i wiedzy historycznej w każdej dziedzinie, a uwalnia chęć do twórczych poszukiwań. Nie ma znaczenia, czy pytanie o wrażenia zadamy małym dzieciom czy poważnym profesorom. Każdy, nawet w tej samej grupie wiekowej, ma inne doświadczenia i inne będą też jego spostrzeżenia. I to jest piękne!

Ciekawe, że mimo iż przez ostatnie dziesięciolecia coraz więcej uwagi poświęcamy dzieciom, to jednak często wciąż traktujemy je tak, jakby nie były godne miana wysublimowanego odbiorcy. I chociaż uznajemy za ważne emocje dziecka i pozostawiamy decyzyjność w jego rękach, dajemy mu możliwość samostanowienia o własnym ciele, wolność w wyborze diety czy podejmowanych aktywności, to równocześnie za rzecz zbyt dla niego skomplikowaną uznajemy sztukę. 

– Anna Weber, Rok wychowania przez sztukę, czyli jak żyć kreatywne, tom II

W pomelody tworzymy muzykę, ilustracje, słuchowiska czy animacje dla dzieci, które w 

pierwszym odczuciu mogą nie być takie… dziecięce. Stawiamy na różnorodność: zapewniamy całą gamę stylów, gatunków, tworzymy nowe aranżacje i formy. Niejednokrotnie słyszymy, że jakiś rodzic czy dziecko wolą starą wersję dziecięcego hitu. Włączamy wówczas YouTube w poszukiwaniu treści dla dzieci. Wiecie, tych “starych wersji”. Chwilę później doświadczamy oczopląsu, bólu głowy i czujemy bunt wobec tego, co świat serwuje najmłodszym. Chcemy zmian i właśnie dlatego sami je wprowadzamy.

Czasem jednak trudno zacząć, prawda? Od ponad 6 lat idziemy tą ścieżką i jesteśmy świadomi, z jakimi przeciwnościami borykają się twórcy wartościowych treści dla dzieci. Wiemy, że w tej misji trzeba się trzeba się wspierać. Dlatego ogłosiliśmy interdyscyplinarny konkurs Mecenat pomelody dla debiutujących twórców. Chcemy dotrzeć do tych osób, którym nieobca jest wartościowa sztuka dla dzieci. Chcemy pomóc im zrobić kolejny krok. Chcemy podzielić się naszym doświadczeniem i promować to, co dobre.

Po trzecie: twórz

Tworzysz do szuflady? Czas to zmienić! Zadebiutuj wśród szerokiej grupy odbiorców jako autor utworu literackiego, muzycznego lub formy graficznej, biorąc udział w konkursie Mecenat pomelody. Naszym celem jest promowanie sztuki przeznaczonej dla dzieci w wieku 0-6 lat, która traktuje najmłodszego odbiorcę z szacunkiem i dba o najwyższą jakość kierowanych do niego treści. Właśnie trwa pierwszy etap konkursu, w którym czekamy na utwory literackie o dowolnej tematyce i długości. Termin nadsyłania prac upływa 20.03.2024 r. Dowiedz się więcej: strona konkursu.

Oczywiście przewidzieliśmy nagrody: 3 000 zł dla zwycięzcy każdego etapu. Każdy z nich weźmie też udział we wspólnej pracy nad produktem. Jej celem będzie wydanie (w formie cyfrowej lub fizycznej) powstałego dzieła.

 

Zaloguj się

Menu

Twój koszyk

Nie ma produktów w Twoim koszyku